Kim chcesz być w przyszłości? – o tym jak zadawać pytania.

„Kim chcesz być jak dorośniesz?” – to pytanie usłyszał kiedyś każdy z nas. Jakby dorosłość była punktem, który można osiągnąć raz a porządnie. Po prostu, któregoś dnia się budzimy i już wiemy „jestem dorosła”. Koniec przygody.

Dlaczego kierujemy to dziwne pytanie do naszych dzieci? Dlaczego z góry zakładamy nieuchronność i definitywność ich decyzji? Dlaczego uparcie zawężamy krąg wyboru?

„Kim chcesz być jak dorośniesz?” – wymusza podjęcie jednoznacznej decyzji, najlepiej z puli zawodów dobrze nam znanych. Lekarz, strażak, policjantka, nauczycielka. Tylko, żeby dzieciak nie stwierdził, że youtuberem czy gamerem, bo wiadomo, że nie o to pytamy. My pytamy o DOROSŁOŚĆ.

😣 Nie zadawaj takich pytań 😣

Jeśli już to pytajmy o przyszłość – przyszłość ma każdy, przyszłość można zmieniać i samemu kreować, w przyszłość można patrzeć z uśmiechem.

„Co będziesz robił w przyszłości?”, czyli na przykład jutro? A może za tydzień? Za dziesięć lat. I spodziewajmy się przeróżnych odpowiedzi.

Zadawaj pytania, które:

  • wzmagają kreatywność – „Czego potrzebujesz, by poradzić sobie z tym problemem?”
  • otwierają nowe ścieżki – „Jakie wnioski możesz wyciągnąć z tego co powiedziałaś?”
  • nakłaniają do zmiany opinii – „Myślisz, że z ich perspektywy wygląda to tak samo?”
  • uczą empatii – „Zastanawiałaś się co on czuł w tej samej chwili?”

A przede wszystkim, kiedy zadajemy jakieś pytanie bądźmy gotowi, że odpowiedź nas zaskoczy, nie spodziewajmy się i nie wymagajmy od naszych wychowanków i wychowanic gładkich słówek, pod którymi młodzież skrywa swoje uczucia.

Uśmiechem nagradzaj kreatywność i szczerość.

Jeśli nasz uczeń powie, że chce zostać instagramerem, spytajmy go: „Czym chcesz zainteresować odbiorców”. A jeśli uczennica niezmiennie twierdzi, że widzi się jako zawodowa gamerką, dopytajmy : „W jakich grach czujesz się najmocniejsza?”. A jeśli dowiemy się, że nasz dzieciak chce w biegać za jednorożcami po czwartym wymiarze?
Cóż, każdy ma prawo do swoich wyborów. P.S Mądrze byłoby dopytać „Co to jest ten czwarty wymiar?”

Jeden komentarz

  1. Uwielbiam, gdy uczniowie mnie zaskakują.
    Ale teraz sobie zdałam sprawę, jak beznadziejne są, porządane przez nas dorosłych, odpowiedzi na pytanie zawarte w tytule Twojego wpisu. Więc jeśli je zadam, któremuś z moich wychowanków, to będzie w nim słychać prawdziwą ciekawość i będę gotowa na każdą odpowiedź. No chyba, że dwudziesty raz usłyszę: będę informatykiem.
    O matko! Następny! Oryginalny😜

    Polubienie

Dodaj komentarz